Witajcie,
Mój
drugi wpis o mitach i legendach, w których ujawnia się homoseksualizm, jest
dedykowany czerwcowemu Miesiącowi Dumy (Pride Month) w celach edukacyjnych i
popularyzatorskich. Tym razem, po Skandynawii, mój wzrok kieruje się ku Azji, a
konkretnie – ku Indiom, ich bogatej i egzotycznej historii kulturowej, usianej
mitami i legendami.
MITY
I LEGENDY CYWILIZACJI INDYJSKIEJ, W KTÓRYCH UJAWNIAJĄ SIĘ ASPEKTY HOMOSEKSUALNE
W
cywilizacji indyjskiej seksualność i tożsamość płciowa były tradycyjnie
postrzegane przez znacznie szerszy niż w świecie zachodnim pryzmat filozoficzny
i kulturowy. W starożytnym światopoglądzie indyjskim natura ludzka nigdy nie
była ograniczona ścisłym dualizmem czy modelem tylko dwóch płci, ponieważ
istniało głębokie pojęcie „tritīya-prakŕti” (trzecia natura). Kategoria ta była
niezwykle pojemna – obejmowała szerokie spektrum osób: ludzi interpłciowych,
osoby transpłciowe, androgynów oraz wszystkich tych, których ekspresja płciowa,
zachowanie czy orientacja po prostu nie mieściły się w wąskich standardach
męskości lub kobiecości. Taka klasyfikacja dowodziła, że kultura indyjska od
dawna uznawała różnorodność biologiczną i psychologiczną człowieka nie za
dewiację, lecz za naturalne zjawisko egzystencjalne, które należy włączyć w
strukturę społeczeństwa.
Mitologia
indyjska jest niezwykle bogata w opowieści o zmianie płci bogów, ich
ambiwalencji oraz różnych doświadczeniach „queer”, które są nie tylko
akceptowane jako coś oczywistego, ale często uważane za przejaw najwyższej
boskiej mocy. Bogowie w tych legendach często zmieniają swoją formę, płeć czy
cielesną postać, dążąc do realizacji specyficznych celów kosmicznych, kuszenia
wrogów czy przywracania równowagi świata. Takie ciągłe przemiany pokazują, że w
sferze boskiej płeć nie jest statyczną czy niezmienną daną, a wręcz przeciwnie
– jest niezwykle płynnym, zmieniającym się procesem, sposobem poznawania
wszystkich biegunów i doświadczeń świata.
Jednym
z najbardziej wyrazistych i filozoficznie głębokich przykładów jest
majestatyczny bóg Śiwa, który w mitach pojawia się jako „Ardhanarishvara” –
istota pół męska, pół żeńska. Ten ikoniczny wizerunek, przedstawiający
połączoną męską i żeńską zasadę, symbolizuje doskonałą jedność „Puruszy”
(uniwersalnej energii męskiej) i „Prakryti” (uniwersalnej energii żeńskiej).
Ten mityczny wizerunek naucza, że wszechświat jest niepodzielną całością, a
podział płci jest tylko iluzją. Podkreśla, że płeć jest tylko powierzchowną
warstwą fizyczną, podczas gdy prawdziwa, duchowa istota zawiera w sobie obie
polarne strony, odrzucając w ten sposób konieczność wybierania tylko jednej z
dwóch skrajności.
Kolejnym
intrygującym motywem mitologicznym jest przemiana boga Wisznu w Mohini,
czarującą piękność, która swoim nieodpartym urokiem potrafi oczarować nawet
samych bogów i najpotężniejsze demony. W tej historii boska przemiana w kobietę
nie tylko pomaga w skutecznym wykonaniu ważnego zadania, ale także wywołuje
nieoczekiwane, pełne pasji interakcje, w tym zachwyt Śiwy nad Mohini. Pokazuje
to, że nawet między samymi bogami postać cielesna może się zmieniać, otwierając
drzwi do doświadczeń tej samej płci, które w przestrzeni mitologicznej
postrzegane są naturalnie, bez żadnego moralizatorstwa, po prostu jako część
boskiej gry i różnorodności.
W
„Mahabharacie”, jednym z największych eposów świata, spotykamy Śikhandina –
bohatera, który urodził się jako kobieta, jednak przez całe życie głęboko
wewnątrz czuł się mężczyzną. Po różnych perypetiach i rytuale zmiany płci, przy
pomocy jakszy (ducha natury), Śikhandin ostatecznie staje się mężczyzną i
odgrywa decydującą, historyczną rolę w słynnej bitwie pod Kuruksetrą. Opowieść
ta jest niezwykle ważna dla całej kultury indyjskiej, ponieważ legitymizuje
akceptację tożsamości transpłciowej, wyraźnie podkreślając, że dusza, rdzeń
osobowości lub prawdziwa natura mogą zasadniczo różnić się od fizycznego ciała,
z którym człowiek się urodził.
Historia
Ardźuny, jednego z największych bohaterów „Mahabharaty”, również ujawnia
płynność i tymczasowość ról płciowych. Będąc przeklętym, by stać się „kliba”
(przedstawicielem trzeciej płci), Ardźuna przyjmuje imię Brihannala i spędza
cały rok przebrany w kobiece stroje, ucząc księżniczki tańca i sztuki
muzycznej. Epizod ten pokazuje, że zmiana ról płciowych w starożytnych Indiach
była postrzegana nie tylko jako możliwy zwrot losu czy kara, ale także jako
sposób na zdobycie nowych, „kobiecych” umiejętności, ujawnienie innych stron
osobowości oraz skuteczne ukrycie swojej prawdziwej tożsamości.
Ila,
kolejna niezwykle barwna postać mitologiczna, charakteryzuje się tym, że co
miesiąc zmienia płeć – w jednym miesiącu jest królem, a w drugim królową. Ta
cykliczna, ciągła przemiana, podczas której Ila nie ma nawet stałych wspomnień
o swojej poprzedniej płci, podkreśla, jak ściśle płeć wiąże się z biegiem
czasu, prawami natury i ciągłą zmiennością. Będąc kobietą, Ila rodzi nawet syna
Budzie, bóstwu planety, stając się w ten sposób zarówno matką, jak i ojcem, co
po raz kolejny po mistrzowsku zaprzecza jakiemukolwiek sztywnemu, binarnemu
modelowi tożsamości.
Choć
w późniejszych okresach pewne teksty klasyczne, takie jak „Manusmryti” czy
„Arthasastra”, wprowadziły pewne ograniczenia moralne, szczególnie dotyczące
seksu „nie-pochwowego” oraz podkreślały znaczenie prokreacji (przedłużenia
rodu) w strukturze rodziny, zasady te najczęściej wiązały się z czystością
rytualną, kastami, a nie ze współczesnym rozumieniem „orientacji seksualnej”.
Seksualność w starożytnych Indiach była historycznie postrzegana jako „Kama” –
jeden z czterech głównych celów życia, obejmujący przyjemność, która w żaden
sposób nie była ściśle oddzielona od praktyki duchowej czy ogólnej filozofii
życia.
W
„Kamaszastrze” (na przykład w słynnej „Kamasutrze”) szczegółowo omawiane są
różne praktyki seksualne, które obejmują także przedstawicieli „trzeciej płci”
oraz relacje nieprokreacyjne. Pokazuje to, że w starożytnych Indiach
przyjemność była badana jako samodzielna, ważna dziedzina nauki, w której
istniała duża tolerancja dla różnych popędów, o ile nie naruszały one
podstawowych zasad porządku społecznego. Zachowania seksualne oceniano przez
pryzmat osobistej satysfakcji i wyrazistości artystycznej, a nie poprzez surowe
potępienie teologiczne, typowe dla innych kultur.
W
dzisiejszych Indiach społeczność „Hidźrów” (Hijra) jest najważniejszym spadkiem
„trzeciej płci”, żywym świadectwem dawnych tradycji. Mają oni tradycje
sięgające stuleci i są zapraszani na wesela lub narodziny noworodków, ponieważ
głęboko wierzy się, że mają mistyczną moc udzielania błogosławieństwa płodności
i szczęściu. Choć często doświadczają wykluczenia społecznego czy uprzedzeń,
ich rola pozostaje święta i nieodłączna od tożsamości kulturowej Hindusów,
przypominając o okresie, kiedy tacy ludzie byli szanowanymi pośrednikami między
sferą boską a ludzką.
Podsumowując,
można stwierdzić, że podejście starożytnych Indii do płci i seksualności było
znacznie bardziej elastyczne, otwarte i bogatsze niż w przypadku wielu innych
cywilizacji świata. Mity o zmianie płci, androginicznych bogach i „trzeciej
naturze” bez wątpienia świadczą o tym, że kultura indyjska uznawała
różnorodność ludzi za naturalną, nieuniknioną część porządku wszechświata.
Chociaż okresy historyczne, wpływy zagraniczne i różne teksty religijne
przyniosły różne, czasem sprzeczne interpretacje, główne przesłanie pozostaje
jasne: ciało i natura ludzka to tylko jedna z wielu form, jakie może przybrać
boska energia.
To
bogate dziedzictwo mitologiczne staje się dziś niezwykle ważnym argumentem w
walce o prawa osób LGBTQ+ we współczesnych Indiach, pokazując, że tożsamości
„queer” nie są jakąś „importowaną ideą zachodnią”, lecz głęboko zakorzenioną w
samej istocie cywilizacji indyjskiej. Powrót do tych mitów pozwala zobaczyć,
jak dawne kultury potrafiły zintegrować to, co dzisiejsze społeczeństwo wciąż
uczy się akceptować – płynność natury ludzkiej, różnorodność miłości i zdolność
widzenia poza granicami ciała. Świadczy to o cywilizacji, w której dusza ludzka
była wyżej niż sztywne kategorie społeczne.
Buntownicza
Dusza

Komentarų nėra:
Rašyti komentarą