Plejadianie przekazują wiadomość ludzkości przez kanał Lyssy Royal: rozwój świadomości, emocje, doświadczenie fizyczne i duchowe oraz eksperyment na Ziemi
Witajcie! Dla
tych, którzy nie rozumieją, o czym jest ten wpis, proszę, pomińcie go i nie
zwracajcie uwagi, a tym, z którymi to rezonuje – śmiało! Może świat naprawdę
się zmienia, a postrzeganie naszej rzeczywistości jest już inne? Po prostu
sparafrazuję treść tego filmu, który możecie obejrzeć w języku angielskim,
tworząc podsumowanie w języku polskim.
W
tym filmie prezentowana jest intrygująca rozmowa z channelerką (osobą
kanalizującą) Lyssa Royal, która przekazuje spostrzeżenia pozaziemskiej istoty
o imieniu Sasha z gromady Plejad. To spotkanie nie tylko otwiera drzwi do
szerszego zrozumienia kosmicznej egzystencji, ale także stawia fundamentalne
pytania o ewolucję ludzkości, nasze miejsce we wszechświecie oraz prawdziwą
naturę świadomości. Cała rozmowa koncentruje się na transformacji, zapraszając
widzów do wyjścia poza ograniczające dogmaty i spojrzenia na siebie jako na
część większego, niekończącego się kosmicznego procesu. Główną
osią tej opowieści jest narracja o powrocie Plejadian, którą Sasha przedstawia
jako naturalny etap cyklu ewolucyjnego. Według niej, 13 tysięcy lat temu ta
cywilizacja ściśle współpracowała z naszymi przodkami, ale wówczas ta więź
przypominała relację rodziców z dziećmi, w której ludzkość stawiała dopiero
pierwsze kroki ewolucyjne. Po zakończeniu tego długiego cyklu „snu” lub „zimy”,
wkraczamy teraz w nową, bardziej świadomą fazę, w której Plejadianie powracają
nie jako nauczyciele czy opiekunowie, ale jako równorzędni partnerzy, pragnący
wspólnie z nami tworzyć przyszłość. Sasha
szczegółowo omawia obecny chaos na świecie, który przeraża wielu ludzi i
sprawia, że czują się bezradni. Według niej to, co widzimy wokół – polaryzacja
polityczna, niepokoje społeczne i niestabilność emocjonalna – nie jest znakiem
upadku, lecz raczej wyrazem intensywnego procesu „wrzenia”. Kiedy my, jako
gatunek, zaczynamy podnosić wibracje naszej świadomości, to wewnętrzne światło
działa jak katalizator, wydobywający na powierzchnię wszystkie dotąd ukryte,
niezaleczone traumy oraz kolektywną „cienną” energię, którą trzeba uznać i
uwolnić. Mówiąc
o tak zwanym „ujawnieniu” (ang. disclosure), Sasha podkreśla, że nie należy
czekać na oficjalne komunikaty rządów czy instytucji, ponieważ prawdziwa prawda
nie przychodzi przez struktury zewnętrzne. Prawdziwe ujawnienie jest procesem
wewnętrznym, zachodzącym „od dołu” – kiedy my, jako jednostki, świadomie
uznajemy nasz związek z wszechświatem i przekraczamy granice naszego małego
„ego”. To właśnie indywidualne przebudzenie i otwarcie się na nieznane tworzy
tę masę krytyczną, która z czasem zmieni nasze postrzeganie wszechświata i
naszego miejsca w nim. Ważna
część rozmowy poświęcona jest rozróżnieniu „prawdziwego Ja” od koncepcji ego.
Sasha wyjaśnia, że ego nie jest naszą prawdziwą istotą, a raczej pewnego
rodzaju psychologiczną „kotwicą”, która pozwala nam doświadczać świata
fizycznego ze wszystkimi jego dualizmami i ograniczeniami. Kiedy utożsamiamy
się tylko z naszą osobowością, czujemy się oddzieleni od całości, ale proces
uświadamiania sobie tego oznacza stopniowe rozpoznanie, że nie jesteśmy
odrębnymi postaciami, lecz fragmentami jednej uniwersalnej świadomości,
chwilowo odgrywającymi określone role. Analizując
strukturę wszechświata, rozmówcy poruszają tematy liczb, matematyki i świętej
geometrii. Sasha wyjaśnia, że święta geometria działa jak pomost między światem
fizycznym a niefizycznym. Sekwencje liczbowe, takie jak ciąg Fibonacciego, są
jak szablony, które przekształcają energię duchową w materię, tworząc
rzeczywistość fizyczną. Dlatego, gdy zaczynamy zauważać w naszym otoczeniu
pewne powtarzające się liczby, nie jest to przypadek, lecz okno świadomości,
otwierające połączenie z symetrią i harmonią wszechświata. Odpowiadając
na pytanie o uniwersalne prawa, takie jak prawa przyciągania czy polaryzacji,
Sasha precyzuje, że są to raczej uniwersalne zasady, a nie sztywne reguły.
Zasady te nie są statyczne; ich postrzeganie zależy bezpośrednio od poziomu
rozwoju naszej świadomości. Na przykład, żyjąc w stanie niskiej świadomości,
wszystko wydaje się czarne lub białe, ale w miarę poszerzania percepcji te same
prawa stają się płynniejsze, bardziej harmonijne i zintegrowane, tracąc swoją
sztywną, ograniczoną naturę. Pytanie
o to, czy sami tworzymy swoją rzeczywistość, spotyka się z subtelną
odpowiedzią. Według Sashy, błędne jest myślenie, że nasze małe ego „tworzy”
rzeczywistość – ono tylko korzysta z pewnych mechanizmów. Prawdziwa moc
tworzenia płynie z naszego najsilniejszego stanu wewnętrznego – jeśli jesteśmy
wypełnieni miłością, naturalnie przyciągamy rzeczywistość, która odzwierciedla
tę miłość. Całe nasze ewolucyjne przejście do czwartej gęstości to właśnie ruch
od dominacji przez „wolę ego” w stronę dostrojenia się do „woli boskiej”, która
zawsze wiąże się z mądrością serca. W
kontekście sfery astralnej i świata snów, Lyssa Royal i Sasha dyskutują o tym,
gdzie jesteśmy, kiedy śpimy. Sasha wyjaśnia, że sfera astralna nadal należy do
świata separacji, ale pozwala nam doświadczać różnych „fraktali” egzystencji.
Aby naprawdę dotknąć swojego wyższego Ja, potrzeba nie aktywnego działania
umysłu, lecz głębokiego, cichego stanu, który możemy osiągnąć poprzez medytację
lub po prostu świadome przebywanie na łonie natury bez żadnego wewnętrznego
komentowania. Jedną
z najbardziej inspirujących części tej rozmowy jest potwierdzenie osobistej
więzi z Plejadami. Sasha zaznacza, że silne wewnętrzne poczucie przyciągania do
danej cywilizacji nie jest przypadkowe – wskazuje to, że fragment „innego ja”
istnieje w tej rzeczywistości. Proponuje widzom proste, ale potężne ćwiczenie:
po prostu wyobrazić sobie, że ta więź jest prawdziwa, i otworzyć na nią swoje
serce. Taka świadoma intencja pomaga stworzyć kanał energetyczny, który nie
tylko integruje naszą świadomość, ale także ułatwia ogólną transformację
planety. Jednym
z ważnych tematów, które Sasha rozwinęła pośrednio, jest znaczenie ciała
emocjonalnego na ścieżce ewolucji. Podkreśliła, że ciało fizyczne i emocje nie
są przeszkodami dla duchowości, wręcz przeciwnie – są niezbędnymi narzędziami,
pozwalającymi nam w pełni doświadczyć rzeczywistości fizycznej. Z punktu
widzenia Plejadian, wielu ludzi próbuje „uciec” od swoich emocji, ale to tylko
hamuje ich integrację. Według niej, ciało emocjonalne nie powinno być tłumione,
lecz przekształcane poprzez akceptację, ponieważ to właśnie poprzez pole
emocjonalne możemy „pobrać” informacje o wyższych wibracjach, które w
przeciwnym razie pozostałyby niedostępne dla naszego racjonalnego umysłu. W
rozmowie subtelnie wspomniano również o „zasadzie nieingerencji”, która jest
niezwykle ważna w kodeksie etycznym Plejadian. Sasha wyjaśniła, że choć czują
obowiązek pomagania ludzkości ze względu na nasze więzi genetyczne, nigdy nie
złamią naszej wolnej woli. Oznacza to, że nie mogą przyjść i „uratować” nas
przed naszymi własnymi wyborami czy wywołanymi kryzysami. Ich pomoc przejawia
się jedynie poprzez wsparcie energetyczne, inspirację i możliwości, które my
sami musimy wybrać. Ta zasada wyjaśnia, dlaczego kontakt z nimi często odbywa
się na subtelnym poziomie: tworzą „przestrzeń” dla naszego wzrostu, ale sam
proces wzrostu musimy wykonać my sami, gdyż jest to niezbędny warunek, aby
nasza świadomość stała się samodzielna i dojrzała. Dodatkowo
warto wspomnieć o przemyśleniach Sashy na temat „istotnego czasu”, w którym
teraz żyjemy. Podkreśliła, że nasza obecna era jest wyjątkowa nawet w skali
kosmicznej, ponieważ Ziemia działa obecnie jako ogromne „laboratorium”
eksperymentów świadomości. Według Sashy, wiele cywilizacji we wszechświecie
obserwuje nasze przejście z trzeciej do czwartej gęstości z wielkim
zainteresowaniem, ponieważ to, czego teraz doświadczamy – transformacja
dualizmu w jedność – jest jednym z najtrudniejszych procesów ewolucyjnych.
Wspomniała nawet, że nasza zdolność do zachowania równowagi między postępem
technologicznym a duchowym przebudzeniem jest tym, co w przyszłości uczyni nas
wartościowymi członkami galaktycznej wspólnoty, zdolnymi do wniesienia
unikalnego doświadczenia do kolektywnej mądrości wszechświata. Na
koniec warto zwrócić uwagę na aspekt technologiczny wspomniany przez Lysse
Royal, związany z procesem channelingu. Choć w nagraniu omówiono stronę
emocjonalną i duchową, w trakcie rozmowy krótko wspomniano o zbliżaniu się
nauki i spirytualizmu. Sasha potwierdziła, że stosowanie technologii (np.
elektroencefalogramów) w badaniu aktywności mózgu osób kanalizujących jest
bardzo mile widzianym krokiem, ponieważ pomaga to przełamywać bariery między
sceptyczną społecznością akademicką a praktykami duchowymi. Wyraziła nadzieję,
że w przyszłości coraz więcej „niewiarygodnych” fenomenów zostanie
potwierdzonych metodami naukowymi, co z kolei stworzy fundament dla szerszej
otwartości społeczeństwa. To podejście pokazuje, że Plejadianie zachęcają nie
do ślepej wiary, lecz do świadomego, zintegrowanego i intelektualnie
uzasadnionego spojrzenia na tajemnice wszechświata. W
swoich słowach końcowych Sasha zaprasza widzów, by nie poddawali się strachowi,
nawet jeśli w kontekście światowym wszystko wydaje się groźne. Przypomina, że
jesteśmy kochani i w pełni wspierani przez niewidzialne sfery oraz istoty
wyższej świadomości, które obserwują ten „święty” proces narodzin. Według niej,
najważniejszą pracą, jaką każdy z nas może wykonać, jest „pielęgnacja własnego
ogrodu” – tj. indywidualna praca z własnymi traumami wewnętrznymi i rozwijanie
świadomości. Wreszcie
Lyssa Royal podsumowuje, że sensem życia jest „przebudzenie ze snu o
separacji”. Ten proces to długa podróż, w której stopniowo rozumiemy, że nie
jesteśmy tylko „aktorami” na fizycznej scenie, ale także tymi, którzy sami tę
scenę obserwują i animują. Taka świadomość pozwala uwolnić się od zbędnych
cierpień i znaleźć pokój w sobie, przyczyniając się tym samym do wielkiego
skoku świadomości, którego obecnie doświadcza cała ludzkość. Zbuntowana
Dusza
Komentarų nėra:
Rašyti komentarą