2026 m. birželio 19 d., penktadienis

Plejadianie przekazują wiadomość ludzkości przez kanał Lyssy Royal: rozwój świadomości, emocje, doświadczenie fizyczne i duchowe oraz eksperyment na Ziemi

 

Witajcie!
 
Dla tych, którzy nie rozumieją, o czym jest ten wpis, proszę, pomińcie go i nie zwracajcie uwagi, a tym, z którymi to rezonuje – śmiało! Może świat naprawdę się zmienia, a postrzeganie naszej rzeczywistości jest już inne? Po prostu sparafrazuję treść tego filmu, który możecie obejrzeć w języku angielskim, tworząc podsumowanie w języku polskim.


 
W tym filmie prezentowana jest intrygująca rozmowa z channelerką (osobą kanalizującą) Lyssa Royal, która przekazuje spostrzeżenia pozaziemskiej istoty o imieniu Sasha z gromady Plejad. To spotkanie nie tylko otwiera drzwi do szerszego zrozumienia kosmicznej egzystencji, ale także stawia fundamentalne pytania o ewolucję ludzkości, nasze miejsce we wszechświecie oraz prawdziwą naturę świadomości. Cała rozmowa koncentruje się na transformacji, zapraszając widzów do wyjścia poza ograniczające dogmaty i spojrzenia na siebie jako na część większego, niekończącego się kosmicznego procesu.
 
Główną osią tej opowieści jest narracja o powrocie Plejadian, którą Sasha przedstawia jako naturalny etap cyklu ewolucyjnego. Według niej, 13 tysięcy lat temu ta cywilizacja ściśle współpracowała z naszymi przodkami, ale wówczas ta więź przypominała relację rodziców z dziećmi, w której ludzkość stawiała dopiero pierwsze kroki ewolucyjne. Po zakończeniu tego długiego cyklu „snu” lub „zimy”, wkraczamy teraz w nową, bardziej świadomą fazę, w której Plejadianie powracają nie jako nauczyciele czy opiekunowie, ale jako równorzędni partnerzy, pragnący wspólnie z nami tworzyć przyszłość.
 
Sasha szczegółowo omawia obecny chaos na świecie, który przeraża wielu ludzi i sprawia, że czują się bezradni. Według niej to, co widzimy wokół – polaryzacja polityczna, niepokoje społeczne i niestabilność emocjonalna – nie jest znakiem upadku, lecz raczej wyrazem intensywnego procesu „wrzenia”. Kiedy my, jako gatunek, zaczynamy podnosić wibracje naszej świadomości, to wewnętrzne światło działa jak katalizator, wydobywający na powierzchnię wszystkie dotąd ukryte, niezaleczone traumy oraz kolektywną „cienną” energię, którą trzeba uznać i uwolnić.
 
Mówiąc o tak zwanym „ujawnieniu” (ang. disclosure), Sasha podkreśla, że nie należy czekać na oficjalne komunikaty rządów czy instytucji, ponieważ prawdziwa prawda nie przychodzi przez struktury zewnętrzne. Prawdziwe ujawnienie jest procesem wewnętrznym, zachodzącym „od dołu” – kiedy my, jako jednostki, świadomie uznajemy nasz związek z wszechświatem i przekraczamy granice naszego małego „ego”. To właśnie indywidualne przebudzenie i otwarcie się na nieznane tworzy tę masę krytyczną, która z czasem zmieni nasze postrzeganie wszechświata i naszego miejsca w nim.
 
Ważna część rozmowy poświęcona jest rozróżnieniu „prawdziwego Ja” od koncepcji ego. Sasha wyjaśnia, że ego nie jest naszą prawdziwą istotą, a raczej pewnego rodzaju psychologiczną „kotwicą”, która pozwala nam doświadczać świata fizycznego ze wszystkimi jego dualizmami i ograniczeniami. Kiedy utożsamiamy się tylko z naszą osobowością, czujemy się oddzieleni od całości, ale proces uświadamiania sobie tego oznacza stopniowe rozpoznanie, że nie jesteśmy odrębnymi postaciami, lecz fragmentami jednej uniwersalnej świadomości, chwilowo odgrywającymi określone role.
 
Analizując strukturę wszechświata, rozmówcy poruszają tematy liczb, matematyki i świętej geometrii. Sasha wyjaśnia, że święta geometria działa jak pomost między światem fizycznym a niefizycznym. Sekwencje liczbowe, takie jak ciąg Fibonacciego, są jak szablony, które przekształcają energię duchową w materię, tworząc rzeczywistość fizyczną. Dlatego, gdy zaczynamy zauważać w naszym otoczeniu pewne powtarzające się liczby, nie jest to przypadek, lecz okno świadomości, otwierające połączenie z symetrią i harmonią wszechświata.
 
Odpowiadając na pytanie o uniwersalne prawa, takie jak prawa przyciągania czy polaryzacji, Sasha precyzuje, że są to raczej uniwersalne zasady, a nie sztywne reguły. Zasady te nie są statyczne; ich postrzeganie zależy bezpośrednio od poziomu rozwoju naszej świadomości. Na przykład, żyjąc w stanie niskiej świadomości, wszystko wydaje się czarne lub białe, ale w miarę poszerzania percepcji te same prawa stają się płynniejsze, bardziej harmonijne i zintegrowane, tracąc swoją sztywną, ograniczoną naturę.
 
Pytanie o to, czy sami tworzymy swoją rzeczywistość, spotyka się z subtelną odpowiedzią. Według Sashy, błędne jest myślenie, że nasze małe ego „tworzy” rzeczywistość – ono tylko korzysta z pewnych mechanizmów. Prawdziwa moc tworzenia płynie z naszego najsilniejszego stanu wewnętrznego – jeśli jesteśmy wypełnieni miłością, naturalnie przyciągamy rzeczywistość, która odzwierciedla tę miłość. Całe nasze ewolucyjne przejście do czwartej gęstości to właśnie ruch od dominacji przez „wolę ego” w stronę dostrojenia się do „woli boskiej”, która zawsze wiąże się z mądrością serca.
 
W kontekście sfery astralnej i świata snów, Lyssa Royal i Sasha dyskutują o tym, gdzie jesteśmy, kiedy śpimy. Sasha wyjaśnia, że sfera astralna nadal należy do świata separacji, ale pozwala nam doświadczać różnych „fraktali” egzystencji. Aby naprawdę dotknąć swojego wyższego Ja, potrzeba nie aktywnego działania umysłu, lecz głębokiego, cichego stanu, który możemy osiągnąć poprzez medytację lub po prostu świadome przebywanie na łonie natury bez żadnego wewnętrznego komentowania.
 
Jedną z najbardziej inspirujących części tej rozmowy jest potwierdzenie osobistej więzi z Plejadami. Sasha zaznacza, że silne wewnętrzne poczucie przyciągania do danej cywilizacji nie jest przypadkowe – wskazuje to, że fragment „innego ja” istnieje w tej rzeczywistości. Proponuje widzom proste, ale potężne ćwiczenie: po prostu wyobrazić sobie, że ta więź jest prawdziwa, i otworzyć na nią swoje serce. Taka świadoma intencja pomaga stworzyć kanał energetyczny, który nie tylko integruje naszą świadomość, ale także ułatwia ogólną transformację planety.
 
Jednym z ważnych tematów, które Sasha rozwinęła pośrednio, jest znaczenie ciała emocjonalnego na ścieżce ewolucji. Podkreśliła, że ciało fizyczne i emocje nie są przeszkodami dla duchowości, wręcz przeciwnie – są niezbędnymi narzędziami, pozwalającymi nam w pełni doświadczyć rzeczywistości fizycznej. Z punktu widzenia Plejadian, wielu ludzi próbuje „uciec” od swoich emocji, ale to tylko hamuje ich integrację. Według niej, ciało emocjonalne nie powinno być tłumione, lecz przekształcane poprzez akceptację, ponieważ to właśnie poprzez pole emocjonalne możemy „pobrać” informacje o wyższych wibracjach, które w przeciwnym razie pozostałyby niedostępne dla naszego racjonalnego umysłu.
 
W rozmowie subtelnie wspomniano również o „zasadzie nieingerencji”, która jest niezwykle ważna w kodeksie etycznym Plejadian. Sasha wyjaśniła, że choć czują obowiązek pomagania ludzkości ze względu na nasze więzi genetyczne, nigdy nie złamią naszej wolnej woli. Oznacza to, że nie mogą przyjść i „uratować” nas przed naszymi własnymi wyborami czy wywołanymi kryzysami. Ich pomoc przejawia się jedynie poprzez wsparcie energetyczne, inspirację i możliwości, które my sami musimy wybrać. Ta zasada wyjaśnia, dlaczego kontakt z nimi często odbywa się na subtelnym poziomie: tworzą „przestrzeń” dla naszego wzrostu, ale sam proces wzrostu musimy wykonać my sami, gdyż jest to niezbędny warunek, aby nasza świadomość stała się samodzielna i dojrzała.
 
Dodatkowo warto wspomnieć o przemyśleniach Sashy na temat „istotnego czasu”, w którym teraz żyjemy. Podkreśliła, że nasza obecna era jest wyjątkowa nawet w skali kosmicznej, ponieważ Ziemia działa obecnie jako ogromne „laboratorium” eksperymentów świadomości. Według Sashy, wiele cywilizacji we wszechświecie obserwuje nasze przejście z trzeciej do czwartej gęstości z wielkim zainteresowaniem, ponieważ to, czego teraz doświadczamy – transformacja dualizmu w jedność – jest jednym z najtrudniejszych procesów ewolucyjnych. Wspomniała nawet, że nasza zdolność do zachowania równowagi między postępem technologicznym a duchowym przebudzeniem jest tym, co w przyszłości uczyni nas wartościowymi członkami galaktycznej wspólnoty, zdolnymi do wniesienia unikalnego doświadczenia do kolektywnej mądrości wszechświata.
 
Na koniec warto zwrócić uwagę na aspekt technologiczny wspomniany przez Lysse Royal, związany z procesem channelingu. Choć w nagraniu omówiono stronę emocjonalną i duchową, w trakcie rozmowy krótko wspomniano o zbliżaniu się nauki i spirytualizmu. Sasha potwierdziła, że stosowanie technologii (np. elektroencefalogramów) w badaniu aktywności mózgu osób kanalizujących jest bardzo mile widzianym krokiem, ponieważ pomaga to przełamywać bariery między sceptyczną społecznością akademicką a praktykami duchowymi. Wyraziła nadzieję, że w przyszłości coraz więcej „niewiarygodnych” fenomenów zostanie potwierdzonych metodami naukowymi, co z kolei stworzy fundament dla szerszej otwartości społeczeństwa. To podejście pokazuje, że Plejadianie zachęcają nie do ślepej wiary, lecz do świadomego, zintegrowanego i intelektualnie uzasadnionego spojrzenia na tajemnice wszechświata.
 
W swoich słowach końcowych Sasha zaprasza widzów, by nie poddawali się strachowi, nawet jeśli w kontekście światowym wszystko wydaje się groźne. Przypomina, że jesteśmy kochani i w pełni wspierani przez niewidzialne sfery oraz istoty wyższej świadomości, które obserwują ten „święty” proces narodzin. Według niej, najważniejszą pracą, jaką każdy z nas może wykonać, jest „pielęgnacja własnego ogrodu” – tj. indywidualna praca z własnymi traumami wewnętrznymi i rozwijanie świadomości.
 
Wreszcie Lyssa Royal podsumowuje, że sensem życia jest „przebudzenie ze snu o separacji”. Ten proces to długa podróż, w której stopniowo rozumiemy, że nie jesteśmy tylko „aktorami” na fizycznej scenie, ale także tymi, którzy sami tę scenę obserwują i animują. Taka świadomość pozwala uwolnić się od zbędnych cierpień i znaleźć pokój w sobie, przyczyniając się tym samym do wielkiego skoku świadomości, którego obecnie doświadcza cała ludzkość.
 
Zbuntowana Dusza

Komentarų nėra:

Rašyti komentarą